Reklama

Bartosz Różak z Góry Ropczyckiej wygrywa na Gali WIP! Relacja z walki | ReporterGazeta.pl

To była noc pełna emocji dla fanów sportów walki z naszego regionu. Pochodzący z Góry Ropczyckiej Bartosz Różak udowodnił, że ciężka praca i hart ducha prowadzą na sam szczyt. W kategorii 80 kg pokonał Damiana Górskiego, debiutując tym samym w formule półzawodowej.

Od Kickboxing Ropczyce do Berserkers Team Rzeszów

Bartosz Różak swoją przygodę ze sportami walki rozpoczął pięć lat temu. Jak sam wspomina:

„Zacząłem w Kickboxing Ropczyce, gdzie trenowałem około 3-4 lata. Później przeszedłem do Berserkerów Rzeszów, gdzie ćwiczę kickboxing i MMA”.

 

Mimo młodego wieku – zawodnik ma zaledwie 20 lat – udaje mu się godzić wymagające treningi z życiem zawodowym i nauką. Różak studiuje zaocznie wychowanie fizyczne na Uniwersytecie Rzeszowskim.

„To jest to, co chcę robić w życiu, moja pasja” – podkreśla w rozmowie.

Warto dodać, że sportowiec nie zapomina o swoich korzeniach i poza treningami w Rzeszowie,  odwiedza też Klub Bokserski Galicja w Sędziszowie Małopolskim.

Reklama

 

Czytaj też o debiucie na zawodowym ringu trenera sędziszowskiego klubu bokserskiego

 

Walka wzięta w dwie minuty

Decyzja o występie na gali WIP (będącej podgalą Silesian MMA) zapadła błyskawicznie. Różak wszedł do karty walk w zastępstwie zaledwie dwa tygodnie przed wydarzeniem.

„Namysł trwał może z dwie minuty i od razu przyjąłem tę walkę. Nawet nie wiedziałem za bardzo, z kim walczę, dowiedziałem się z czasem” – przyznaje zawodnik.

 

Tu piszemy o rezygnacji wiceprezesa MKS Błękitnych Ropczyce z funkcji w tym piłkarskim klubie

 

Przebieg starcia: Decydujący backfist

Pojedynek z Damianem Górskim był starciem dwóch różnych stylów. Rywal, znany z bokserskiego nacisku, od początku narzucił twarde warunki. Różak tak opisuje przebieg walki:

Reklama

„Na początku było trochę badania się, jednak później rywal wszedł we mnie mocną serią, odczułem jego ciosy. Udało mi się jednak odwrócić losy tej rundy backfistem, który usiadł mu na szczękę. Padł na ziemię i został policzony przez sędziego”.

 

Mimo trudnych momentów, Bartosz kontrolował starcie przez pełny dystans trzech rund:

„Wiedziałem, że żeby wygrać, muszę go okopywać. Dystansowałem go, a gdy wchodził we mnie, łapałem tajski klincz i uderzałem kolanami. Dzięki temu, że okopałem mu mocno nogę, moja ręka powędrowała do góry”.

Reklama

 

Czytaj też ja wicemistrzostwo Europy wywalczył zawodnik klubu sumo z Lubziny 

 

Plany na przyszłość: „Iść za ciosem”

Zwycięstwo na punkty w debiucie półzawodowym otwiera przed Różakiem nowe drzwi. Zawodnik nie zamierza zwalniać tempa – już dzień po walce zapowiadał szybki powrót na matę.

„Nie zamierzam odpuszczać, chcę iść za ciosem i cały czas walczyć. To zwycięstwo na pewno pozwoliło nawiązać fajne kontakty, więc można się spodziewać kolejnych walk”.


 

 

Czym jest Gala WIP: Walcz i Pomagaj?

Gala WIP to wyjątkowe wydarzenie, gdzie sport schodzi na dalszy plan wobec celu charytatywnego.

Reklama
  • Cel: Wsparcie osób potrzebujących i zbiórki funduszy na cele społeczne.

  • Organizacja: Zawodnicy podkreślają profesjonalizm wydarzenia: „Wszystko było naprawdę dobrze zrobione, nie byliśmy zaniedbani” – ocenia Różak.

Bartosz Różak podczas przygotowań do tej walki trenował pod okiem Jarosława Dudzika i Dominika Kisały, a w narożniku wspierał go Miłosz Grabowski i wspomniany Jarosław Dudzik.

Zdjęcia: Archiwum prywatne Bartosza Różaka

Miejsce zdarzenia mapa Ropczyce

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/02/2026 15:50
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo reportergazeta.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Najnowsze