W dniach 19–25 kwietnia obchodzony jest Europejski Tydzień Szczepień (ETS). To inicjatywa Światowej Organizacji Zdrowia promującą szczepienia ochronne. Tegoroczna edycja odbywa się, podobnie jak w roku ubiegłym, pod hasłem „Szczepienia chronią – zaufaj nauce!”.
Inicjatywa koncentruje się nie tylko na odporności biologicznej, ale również na odporności informacyjnej, czyli umiejętności rozpoznawania fałszywych informacji dotyczących zdrowia.
– Szczepionki należą do najpotężniejszych wynalazków w historii. Sprawiają, że można teraz zapobiegać chorobom, których kiedyś się obawiano – uważa Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)
Z okazji ETS, zestaw najważniejszych informacji o szczepieniach przygotował Główny Inspektorat Sanitarny. Przypomina on, że prowadzone na całym świecie powszechne programy szczepień pozwoliły wyeliminować niektóre choroby zakaźne i znacznie osłabić przebieg wielu innych.
- Coraz mniej osób umiera w wyniku np. krztuśca, gruźlicy, odry czy różyczki wrodzonej. Informacje o tym, jakie szczepienia są realizowane w Polsce i kiedy należy je przyjmować, zawiera Program Szczepień Ochronnych (PSO), który jest publikowany corocznie w formie komunikatu Głównego Inspektora Sanitarnego w Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia. PSO zawiera szczegółowy schemat stosowania poszczególnych szczepionek oraz wskazania do szczepień obowiązkowych i zalecanych – informuje GIS.
Szczepienia dorosłych są tak samo ważne jak szczepienia dzieci. W przypadku wielu chorób zakaźnych, nieuodpornieni dorośli są narażeni na zachorowania i powikłania w większym stopniu niż dzieci. Prawdopodobieństwo zgonu z powodu choroby, której można zapobiec za pomocą szczepienia, jest u osoby dorosłej 100 razy większe niż u dzieci. Poza tym u osób starszych zmiany związane ze starzeniem się układu odpornościowego powodują, że organizm jest coraz bardziej podatny na choroby, na przykład grypę, półpasiec czy zakażenia pneumokokowe.
W przypadku takich chorób jak błonica, tężec czy krztusiec odporność nabyta poprzez szczepienia zmniejsza się z upływem czasu, dlatego wskazane są dawki przypominające.
W przypadku innych chorób (np. krztuśca) dorośli mogą łagodnie chorować lub jako bezobjawowi nosiciele narażać swoje dzieci i wnuki, które jeszcze nie wykształciły odpowiednich mechanizmów obronnych.
GIS przedstawia kluczowe korzyści ze szczepień. Oto one:
1. Rozwijasz odporność na chorobę bez jej przechorowania (związanego z ryzykiem ciężkiego przebiegu i powikłań)
2. Szczepienia budują w bezpieczny sposób naturalne mechanizmy odpornościowe organizmu. Dzięki szczepieniu przygotowujesz organizm do reakcji na żywy i groźny patogen
3. Szczepienia pozwalają zdrowym być nadal zdrowymi
4. Szczepionki, które zapobiegają chorobom bakteryjnym, ograniczają rozwój antybiotykooporności u bakterii
5. Odporność populacyjna – ochrona nie tylko dla zaszczepionego, ale również dla tych, którzy nie mogą się zaszczepić, a choroba zakaźna mogłaby być dla nich zabójcza
6. Na wiele chorób nie ma leków, ale można im zapobiegać szczepieniami ochronnymi (np. poliomyelitis, odra, świnka, różyczka)
7. Powikłania chorób zakaźnych mogą być bardzo groźne dla zdrowia, a niekiedy również dla życia. Dzięki szczepieniu zmniejszasz ryzyko powikłań, które mogą
wystąpić podczas choroby
8. Boisz się niepożądanego odczynu poszczepiennego (NOP) ? NOP-y odnotowywane są średnio raz na 10 000 przypadków, a ryzyko wystąpienia niebezpiecznej reakcji anafilaktycznej występuje raz na milion przypadków. Częstość występowania NOP zależna jest od rodzaju podawanej szczepionki, ale w Polsce występują średnio w ok. 0,05% wykonanych szczepień
Jakie NOP-y występują na przykład po podaniu szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi u dzieci? Z danych statystycznych wynika, że:
Z kolei korzyści ze szczepień na te trzy choroby są takie, że 87-99% dzieci nie zachoruje na błonicę, a u pozostałego odsetka będzie ona miała łagodny przebieg, 70-100% dzieci nie zachoruje na tężec, 85% dzieci jest chronione przed krztuścem o ciężkim przebiegu, a 71-78% nie zachoruje na krztusiec w ciągu kilku lat po podaniu ostatniej dawki szczepionki.
Należy pamiętać, że zanim szczepionka trafi na rynek, podlega rygorystycznej procedurze, w trakcie której bada się jej skuteczność i bezpieczeństwo. Szczepionki są najszczegółowiej kontrolowanymi produktami leczniczymi dostępnymi w obrocie. Do obrotu w Polsce dopuszcza je Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, natomiast w Unii Europejskiej Europejska Agencja Leków (EMA – European Medicines Agency).
Badania bezpieczeństwa szczepionki przed jej dopuszczeniem mają kilka etapów:
Ten ostatni etap, czyli badania kliniczne, składają się z faz. Pierwsza to sprawdzenie działania farmakologicznego i tolerowalności niepożądanych efektów na małej grupie osób (bez grupy kontrolnej). Następnie dokonuje się oceny bezpieczeństwa i skuteczności preparatu na dużych grupach osób. Ocenie podlega skuteczność przy różnym dawkowaniu (w tej fazie istnieje grupa kontrolna).
Na zakończenie robiona jest ocena efektywności stosowania preparatu i jego bezpieczeństwo. To badanie wykonywane jest na bardzo dużych grupach (również istnieje grupa kontrolna). W tej fazie porównuje się zapadalność na chorobę osób, którym podawano preparat, i ochotników z grupy kontrolnej
Odnośnie szczepień narosło wiele mitów, które w dobie internetu bardzo łatwo się rozprzestrzeniają. Oto co mówi nauka o najczęstszych mitach:
Mit nr 1: Szczepienie przeciwko odrze, śwince i różyczce (szczepionka MMR) może powodować autyzm.
Jeden z popularniejszych mitów na temat szczepionek. Jego nieprawdziwość potwierdziły badania prowadzone w wielu krajach. U podstaw stoi jedynie zbieżność czasowa – choroba najczęściej ujawnia się w 18-24 miesiącu życia, czyli wtedy gdy podaje się szczepionkę MMR. Mit ten
ma źródło w sfałszowanych badaniach Andrew Wakefielda opublikowanych w prestiżowym magazynie medycznym „Lancet”3. Ich autor został pozbawiony prawa do wykonywania zawodu, zwolniony z pracy w USA, a artykuł wycofano z „The Lancet”4. Mimo tego A. Wakefield brnął
w kłamstwa i współpracował z ruchami antyszczepionkowymi, a nawet powrócił z pseudonaukowym filmem „Vaxxed” opartym na nieprawidłowo zaprojektowanych i zinterpretowanych badaniach odrzuconych przez kilka czasopism naukowych.
Mit nr 2: Duża liczba szczepień „przeciąża” układ odpornościowy małego dziecka.
Dziecko do momentu narodzin znajduje się w aseptycznym środowisku, bez kontaktu ze światem zewnętrznym. Po urodzeniu, układ immunologiczny zaczyna działać i już w pierwszej dobie życia jest gotowy na wytworzenie odpowiedzi immunologicznej na ogromną liczbę antygenów. W czasie pierwszych godzin życia dziecka jego układy: oddechowy i pokarmowy kolonizują bakterie, w tak dużej liczbie, że przekracza ona liczbą komórek dziecka. Badania naukowe potwierdzają, że zaszczepienie dziecka kilkoma preparatami jednocześnie nie ma negatywnych skutków dla
jego układu immunologicznego. Dużo większa liczba antygenów oddziałuje na dziecko podczas
przeziębienia niż po podaniu szczepionki.
Mit nr 3: Nie powinno się szczepić wcześniaków, ponieważ mają niedojrzały układ odpornościowy.
Wcześniaki wyjątkowo potrzebują szczepień ochronnych właśnie z tego powodu, że ich układ odpornościowy nie jest w pełni ukształtowany, a liczba przeciwciał przekazanych od matki przez łożysko nie daje im właściwej ochrony immunologicznej. Wcześniaki są bardziej narażone na
zachorowanie na choroby zakaźne niż dzieci urodzone w terminie, dlatego bardzo potrzebują szczepień ochronnych – mają wyższe ryzyko na śmiertelnie groźnezachorowania na krztusiec i inwazyjną chorobę pneumokokową, a jednym z czynników ryzyka powikłań pogrypowych jest właśnie wcześniactwo. Żeby zapobiegać – należy szczepić.
Mit nr 4: Szczepionki zawierają toksyczną rtęć.
W jednej szczepionce używanej w Polsce – DTP (przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi) i jej odpowiednikach, w składzie występuje tiomesal (etylortęć). Nie jest to jednak „ta” groźna i toksyczna rtęć. To związek bezpieczny dla organizmu, który jest z niego usuwany w sposób naturalny i nie kumuluje się w naszym ciele. Nazwa związku chemicznego budzi niepotrzebne obawy. Rtęć należy do grupy naturalnych pierwiastków występujących w skorupie
ziemskiej, powietrzu, glebie i wodzie. Niektóre z bakterii występujących w środowisku mogą
zmieniać rtęć nieorganiczną w organiczną (metylortęć), która przez łańcuch pokarmowy dostaje się do organizmów ryb, innych zwierząt i ludzi. Jeśli zgromadzi się w organizmie w dużym stężeniu, może spowodować uszkodzenie układu nerwowego (tzw. działanie neurotoksyczne). Zwykle o szkodliwym wpływie rtęci na organizm człowieka mówi się właśnie w kontekście metylortęci. Należy jednak pamiętać, że tiomersal zawiera etylortęć, a nie metylortęć. Etylortęć nie gromadzi się w organizmie przy kolejnych szczepieniach w ilości toksycznej.
Mit 5: Przechorowanie choroby daje lepszą odporność, niż szczepienie.
Szczepionka zawiera osłabione lub inaktywowane fragmenty patogenu albo informację genetyczną pobudzającą organizm do produkcji antygenów. W ten sposób układ immunologiczny „uczy się” rozpoznawać patogen i wytwarzać przeciwciała bez konieczności przechodzenia przez ciężką infekcję i narażenia na powikłania. Przy przechorowaniu choroby nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak ciężki będzie jej przebieg, czy pojawią się powikłania niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia. W przypadku wielu chorób pomoc ogranicza się do podawania leków objawowych, nie ma bowiem skutecznych metod leczenia. Dzięki szczepieniu możemy uodpornić się na chorobę w sposób łagodny dla organizmu. Dodatkowo, nie każda choroba daje odporność po jej przechorowaniu. Dotyczy to np. meningokoków czy pneumokoków.
Mit nr 6: Nasi rodzice i dziadkowie otrzymywali znacznie mniej szczepień i byli zdrowsi.
Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w okresie ostatnich 50 lat uratowano 154 miliony istnień ludzkich dzięki globalnym programom szczepień, tj. 6 osób na minutę, 8 768 dziennie, 3,2 mln rocznie. W tym okresie szczepienia przeciwko 14 chorobom (błonicy, Haemophilus influenzae typu B, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, japońskiemu zapaleniu mózgu, odrze, zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych typu A, krztuścowi, chorobie pneumokokowej, polio, rotawirusom, różyczce, tężcowi, gruźlicy, żółtej febrze) bezpośrednio przyczyniły się do zmniejszenia liczby zgonów niemowląt o 40% na całym świecie. W latach 50. poprzedniego wieku w pierwszym roku życia umierało co dziesiąte dziecko, głównie z powodu chorób zakaźnych. Od momentu rozpoczęcia szczepień do 2007 roku zmniejszyła się śmiertelność: z powodu krztuśca o 93%, a z powodu ospy wietrznej, błonicy, poliomyelitis, różyczki o 100%.
Mit nr 7: Umiemy leczyć choroby zakaźne, więc nie trzeba się szczepić.
Mimo postępu medycyny, wciąż nie potrafimy leczyć wielu chorób. Niektórym umiemy zapobiegać. Dotyczy to chorób takich jak odra, świnka, różyczka, poliomyelitis, kleszczowe zapalenie mózgu, zakażenia rotawirusowe. W przypadku chorób wywoływanych przez bakterie możemy leczyć, podając antybiotyki, jednak nie dają one gwarancji braku powikłań i lekkiego przebiegu choroby. Dodatkowo należy pamiętać, że zbyt powszechne stosowanie antybiotykoterapii prowadzi do powstawania szczepów odpornych na antybiotyki. Dlatego lepiej jest zapobiegać infekcjom i antybiotykoterapii, jeżeli tylko mamy taką możliwość.
Mit nr 9: Szczepionki mRNA zmieniają genom człowieka.
RNA ze szczepionki nie wnika do DNA człowieka. DNA, czyli kwas deoksyrybonukleinowy umiejscowiony w jądrach komórkowych, jest nośnikiem naszej informacji genetycznej. Z kolei RNA, czyli kwas rybonukleinowy, występuje w wielu różnych postaciach (głównie mRNA, rRNA, tRNA) i bierze udział w syntezie białek. Nie ma możliwości, żeby podany w szczepionce fragment mRNA wszedł do jądra komórki i w jakikolwiek sposób połączył się z helisą DNA. Po kilkudziesięciu godzinach od iniekcji mRNA z wirusa ulega degradacji.
Mit nr 10: Szczepienia ochronne promują firmy farmaceutyczne dla zarobku.
Przychody ze sprzedaży szczepionek to ok 2-3% przychodów globalnego rynku farmaceutycznego.
Mieszkańcy powiatu ropczycko-sędziszowskiego rzetelne informacje mogą pozyskać w miejscowym sanepidzie. Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ropczycach zapraszają w godzinach pracy, czyli od poniedziałku do piątku od godz. 7:30 do godz. 15:00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze