kamien sadykierz

Bartłomiej Burek z Ocieki orał pole, wykopał gigantyczny głaz

Ziemia skrywa w sobie różne rzeczy, także kamienie. Można je wydobyć na światło dzienne np. podczas prac polowych. Nieczęsto zdarza się jednak, żeby w trakcie orki natrafić na tak wielki głaz, jaki w przysiółku Sadykierz wykopał Bartłomiej Burek.

– Orałem w sobotę i nagle podniosło mi pług. Pomyślałem, że to jakiś kamień – relacjonuje pan Bartłomiej. Wziął łopatę i poszedł odkopać znalezisko. Kopał, kopał, ale coś, co początkowo brał za mały kamyk, w miarę odsłaniania stawało się coraz większe. Ostatecznie okazało się, że to całkiem pokaźnych rozmiarów głaz. Po odkopaniu gospodarz chciał go wyciągnąć traktorem. – Mam ursusa sześćdziesiątkę, ale nie dał rady tego ruszyć – mówi pan Bartłomiej.

We wtorek (10 maja) próby wydobycia głazu podjął się kolega pana Bartłomieja, który przyjechał zetorem o mocy 120 koni mechanicznych. Udało mu się jednak tylko postawić głaz „do pionu”.

Co dalej ze znaleziskiem zamierza zrobić gospodarz? – Muszę go jeszcze podkopać, a potem spróbujemy go wydrzeć z kolegą na dwa traktory. Jak się uda, to postawię go przed domem – planuje Batłomiej Burek.