nowy7_naftaali

Widzący z Ropczyc – Naftali Cwi Horowic

Grób Widzącego z Ropczyc znajduje się w Łańcucie i jest miejscem pielgrzymek pobożnych Żydów z całego świata. To zdjęcie jednego z pielgrzymów wizytujących grób w 2009 roku. FOTO: palmmp3.blogspot.com

 

HISTORIA♦ Na ropczyckiej nekropolii spoczywają dawni mieszczanie pochodzenia żydowskiego, głównie sklepikarze, rzemieślnicy i członkowie ich rodzin. Nie ma tu pochówku osoby tak ważnej dla wiary i kultury żydowskiej, jaką stanowi postać cadyka Elimelecha z Leżajska. Ale niewiele brakowało, aby ropczycki bej sol(cmentarz) stał się podobnym ośrodkiem dla pielgrzymów z całego świata. Chodzi o to, że na kilka lat przed swoją śmiercią w roku 1827, z nieznanych dziś przyczyn, cadyk ropczycki Naftali Cwi Horowic przeniósł się do Łańcuta. Tam też spoczął w mogile do dziś oznaczonej i odwiedzanej.


Tenże cadyk Naftali zapisał się w historii regionu jako mąż opatrznościowy, przywódca duchowy i nauczyciel (dziś można by rzec promotor) wielu późniejszych cadyków osiedlających się w okolicznych miasteczka. Ze względu na swoje szczególne umiejętności i charyzmę, zwany był jako „Widzący z Ropczyc”. Zapyta Czytelnik, jaka jest wiedza o tym człowieku w dzisiejszych Ropczycach. Otóż dwa lata temu jedna ze studentek historii pochodząca z Ropczyc, przygotowując rozprawę magisterską, pokusiła się o mały eksperyment. Zadała swoim znajomym kilka krótkich pytań, w tym: Kim był Naftali z Ropczyc?, Gdzie usytuowany był w Ropczycach Gryfów?, Co to był Holokaust? Na pierwsze dwa pytania odpowiedź znała tylko jedna osoba, a na ostatnie pytanie odpowiedź znali wszyscy. Przekonało to autorkę sondy, że obecna społeczność miasta, kiedyś zamieszkiwanego przez ludność żydowską w liczbie blisko 30% całej populacji, postrzega historię Żydów przez pryzmat krwawych doświadczeń II wojny światowej i okupacji. Taki obraz zapewne jawi się i w innych miastach Podkarpacia.

 

 

Warto w związku z tym odnotować, iż przez wiele wieków ziemie dawnej Rzeczypospolitej były ojczyzną kilku narodowości, w tym oczywiście Żydów. Ci ostatni wpisali się w historię Polski i Podkarpacia chyba najmocniej. Wystarczy przytoczyć dane statystyczne, które podają, że do roku 1939, w dawnych granicach Rzeczypospolitej, ludność izraelicka liczyła ponad 3 300 000 osób. Na obszarze, obecnie umownie nazywanym Podkarpacie, do chwili wybuchu II wojny światowej zamieszkiwało blisko 120 tys. osób pochodzenia żydowskiego. Hitlerowska polityka eksterminacji wobec tej narodowości spowodowała, że w dniu 15 czerwca 1945 r. na terenie powojennego województwa rzeszowskiego liczebność mieszkańców wyznania mojżeszowego zmalała do 1644 osób. Okres tuż powojenny, a później rok 1968 przyniosły kolejne fale żydowskiej emigracji.

 

W końcu XVIII wieku do Ropczyc przybył i pozostał na ponad 30 lat cadyk Naftali Cwi Horowic. Był synem znanego powszechnie rabina (misnagda – przeciwnika chasydyzmu) z Leska (Liska) Menachema Mendla. W miarę rozpowszechniania się wpływów dostojnego cadyka (z hebrajskiego sprawiedliwy, duchowy przywódca), Ropczyce stały się znaczącym w tej części Galicji ośrodkiem chasydyzmu. Chasydyzm (z hebrajskiego חסידות Chasidut) skupiał Żydów pobożnych, bogobojnych, opierających swoje przekonanie głównie na mistyce, ale także wierzących w kabały i liczne przepowiednie.
Wspomniany Naftali Horowitz z Ropczyc (żyjący w latach 1760-1827) znany był z cierpkiego, ale też dosadnego języka, co mnożyło mu przeciwników, ale przy tym jednoczyło zwolenników. Mieszkając blisko cztery dziesięciolecia w Ropczycach zapoczątkował dynastię znanych cadyków z liczącymi się rozgałęzieniami w Dzikowie czy Rozwadowie. Pełnił w mieście i dla okolicznych rodzin funkcję rabina, dla której to funkcji osiedlił się tutaj. Jeśli wierzyć dość skąpo zachowanym źródłom, zamieszkiwał w północnej pierzei ropczyckiego rynku (nieistniejące kamieniczki na placu pomiędzy drogą E4 i ropczycką fontanną. Był znakomitym uczniem takich cadyków jak wspomniany już Elimelech z Leżajska czy Menachem Mendl z Rymanowa i Izrael Icchak Hofstein z Kozienic. Jego synami, dziedziczącymi zarówno splendor jak i majątek byli: Elizer, Jakub (Mały Baal-Szem-Towa). Sam mistrz znany był jako Reb Naftali Cwi ben Menachem Mendel Horowitz z Ropczyc, doświadczony w kabalistycznym wykładzie Tory (pięć pierwszych ksiąg Biblii tzw. Pięcioksiąg). Swoje nauczanie wspomagał licznymi powiedzeniami, co przyniosło mu sławę bohatera ludowych żydowskich i nie tylko legend. Wiele lat po jego śmierci (1868 r.) ukazały się drukiem we Lwowie komentarze mistrza Naftalego do Tory zatytułowane „Święty plon” (z hebrajskiego Zera kodesz), natomiast po upływie kolejnego półwiecza (1911 r.) ukazał się nakładem lwowskiego wydawnictwa zbiór powiedzeń zatytułowany „Namiot Naftalego” (z hebrajskiego Ohel Naftali). Jego zwolennicy (chasydzi) mieli mu za złe, że pod koniec życia zerwał z nimi wszystkie kontakty, odciął się od świata zewnętrznego, a wkrótce zmarł w Łańcucie.

 

Oprócz wspomnianych synów cadyka, tenże Widzący z Ropczyc wykształcił całą grupę wpływowych wkrótce cadyków. Jednym z nich był wielki uczeń Widzącego z Lublina (cadyka Jakoowa Icchaka Hurwicza «Horowica») Chaim ben Arie Lejb Halberstam z Sącza. Kiedy zmarł jego lubelski przywódca duchowy naukę dla niego kontynuował właśnie Naftali z Ropczyc, a także Cwi Hirsz z Żydaczowa. W roku 1830 Chaim Halberstam (1793-1876) został cadykiem Sącza, a miasto to przez lata było jednym z pośród kilku ważniejszych ośrodków chasydzkich. Warto dla przypomnienia odnotować, że jego następcami w Sączu byli członkowie dynastii cadyków: Aron (do 1903 r.), Mosze (do 1906 r.)., zięć Chaima Halberstama niejaki Icchak Tobiasz z Głogowa Małopolskiego (do 1927 r.), Józef Menachem (do 1935 r.) i ostatni sądecki cadyk Mordechaj Zeew Halberstam zamordowany w 1942 roku przez hitlerowców.
Rabbi Naftali zwany
Widzącym z Ropczyc, posiadaj także mocne wpływy w pobliskiej Dębicy, chociaż sporo czasu po jego śmierci trwały spory, czy na czele dębickiej wspólnoty powinien stanąć potomek Naftalego. Przepowiednia mistrza Naftalego była w tej mierze jednoznaczna, ale może po kolei. Kiedy zmarł zacny dębicki rabbi Szmuel Henocha Gewirc o sukcesję po nim zabiegali przezorni chasydzi z Ropczyc. Według nich przywódcą powinien zostać rabbi Ruben Horowic, najmłodszy syn rabbiego Eliezera z Dzikowa i wnuk rabbiego Naftalego z Ropczyc. Wszak taką wolę wyraził dziadek, a swoisty testament zostawił we wspomnianej wyżej publikacji „Namiot Naftalego” (Ohel Naftali). Z zachowanej wersji zbioru myśli i doświadczeń mistrza wynika, ze dębicki urząd rabinacki Naftali przewidział i obiecał swym potomkom. Opisuje Widzący z Ropczyc taką oto sytuację: „Pewnego razu rabbi Naftali z Ropczyc odwiedził dębicką gminę, polecił zgromadzić się głowom rodzin wraz z dziećmi i wydał dla nich wspaniałe przyjęcie. Osobiście dał skosztować wina wszystkim dzieciom i rzekł: »Anioły nie mogły konkurować z Naszym Nauczycielem, Błogosławionej Pamięci Mojżeszem podczas nadawania Tory, gdyż wcześniej wzięły udział w uczcie, jaką wyprawił na ich cześć przodek Mojżesza – nasz praojciec Abraham. Dlatego powinniście wiedzieć, że jeden z moich potomków będzie rabinem tego miasta. A skoro wszyscy wzięliście udział w moim przyjęciu, nie będziecie mogli uczynić mu niczego złego«. Następnie przemówił do jednego z chłopców imieniem Szneur, jak również do dwóch innych: »Zapamiętajcie!« Potem owi trzej młodzieńcy stali się przywódcami tej gminy”.
Rzecz jednakże miała się nieco inaczej niż przepowiednia i życzenie bogobojnego mistrza. Kiedy doszło do obsady dębickiego urzędu odezwały się głosy dość licznych zwolenników rabbiego Szlomo Zalmana z Wielopola. Szło o to, że nauka cadyka z Ropczyc rozmijała się nieco z wyobrażeniami wyznawców z Wielopola. Ci stanowili odrębną grupę chasydów i nie chcieli się godzić na to, aby rabinem liczącego się miasta Dębicy został przywódca innej grupy chasydzkiej – rabbi z Ropczyc. Przez wiele lat posługę rabinacką sprawowali w zastępstwie właściwego rabina rabinaccy sędziowie: rabbi Icchak (inaczej zwany Icie Zylberman) oraz rabbi Elisz (Eliahu) Gewirc (syn wspomnianego zmarłego dębickiego rabina Szmuela Henocha Gewirca). Los sprawił, że nagrobek rabbiego Szmuela Henocha Gewirca przetrwał do czasów współczesnych na Dębickim cmentarzu żydowskim, a inskrypcja zaświadcza, iż był mężem opatrznościowym całej Dębicy. Wszak na kamieniu (macewie) możemy odczytać wyryte następujące epitafium: „Zapłaczą kamienie w murze: Biada! Odszedł wielki człowiek, Rabin całego miasta”. Przypomnijmy przy tym, że groby żydowskie wieńczyły macewy, w formie płyt kamiennych, prostokątnych, zamkniętych od góry półkoliście lub ciosane w trójkąt. Mogiłę przeciętnego Żyda zdobiła macewa z wyrytą inskrypcją zawierającą nazwisko i imię oraz modlitewne zawołania i prośby za zmarłego. Na mogiłach bogatszych zmarłych w górnej części umieszczano płaskorzeźby o dobranej symbolice (złamane drzewo lub rozbity okręt to symbole śmierci, dłonie w geście błogosławieństwa symbolizowały mężczyzn pochodzących z rodu Aarona, dzban i misa to inicjał potomków rodu Lewiego, np. wąż Eskulapa oznaczał symbol profesji zmarłego). Na macewach spotyka się także napisy złożone z pojedynczych dużych liter: T. N. C. B. H., są to pierwsze litery hebrajskich słów błogosławieństwa: „Niech dusza będzie zwinięta w węzły życia”. Tradycja nakazywała, aby inskrypcja na macewie była koniecznie w języku hebrajskim.

 

Powracając do dębickiej sukcesji na urzędzie rabinackim potomków Naftalego z Ropczyc, należy odnotować przywództwo takich postaci z ropczyckiej linii cadyków jak: Ruben Horowic (sędzia rabinacki i Admor 1872-188?), Alter Jeszaja Horowic (188?-1895), Szmuel Horowic (1895-1923), Cwi Hirsz Elimelech Horowic (1924-1943).

 

Powróćmy jeszcze na chwilę do Ropczyc, gdzie już w roku 1871 gmina żydowska posiadała trzy synagogi, cmentarz (bejsol), dwie szkoły i dwa stowarzyszeniami charytatywne, a także wkrótce powstałe Stowarzyszenie Rękodzielników Żydowskich (Jad Charuzim) i następnie stowarzyszenie opieki nad chorymi (Bikur Chocim) oraz stowarzyszenie wspomagające posiłkamibiedne żydowskie dzieci (Chewra Linas Achim).
Żydzi stanowili grupę etniczną i wyznaniową, która mocno wrosła w obraz kultury, gospodarki, czy polityki terenów obecnego Podkarpackiego
i Ziemi Ropczyckiej, chociaż w dobie współczesnej materialne ślady ich dawnej obecności zanikają. Przez wieki grupa ta zachowała absolutną odrębność, co tragicznie wyróżniało ją w chwilach pogromu. W wielu środowiskach tego regionu wciąż żywa jest pamięć o ludności żydowskiej, a pamięć tę utrwala nielicznie zachowana charakterystyczna architektura, cmentarze i wreszcie wspomniani pielgrzymi podążający do źródeł pochodzenia i kultury. Nie sposób przy tym nie zauważyć, że w wielu przypadkach dzisiejsza świadomość i pamięć zbiorowa, są obciążone nadal wieloma stereotypami dotyczącymi tejże nacji.

Władysław Tabasz

Jeśli chodzi o same Ropczyce to z roku 1564 r. potwierdzone jest zamieszkiwanie tu czterech rodzin żydowskich. Od roku 1604 obowiązywał „przywilej” królewski dla miasta, który dopuszczał zamieszkiwanie na obszarze miasta tylko dwóch żydowskich rodzin, w tym dzierżawcy części starostwa i poborcy ceł. Chociaż ci powinni zamieszkać pod dachem ropczyckiego (polskiego) mieszczanina. Przypomnijmy, że wówczas w wielu miastach obowiązywał przywilej de non tolerandis Judaeis. Przywilej, który stawał się zakazem dla Żydów, w osiedlaniu się na obszarze tychże miast. Źródła podają, że mimo obowiązujących zakazów, w roku 1680 w Ropczycach „niewierny Lewko ma dom w Rynku”, a wizytator biskupi ks. Władysław Opacki przeprowadzający wizytację szkoły w 1686, zajmował się godzeniem interesów szkoły i proboszcza a Żydów z drugiej strony. Ówczesny ropczycki proboszcz żądał, aby Żydzi w niedziele i święta nie wykładali towarów w czasie nabożeństw, ale po ich zakończeniu. Złamanie zakazu obwarowane było karą aresztu tygodniowego i dolegliwością finansową w wysokości 10 grzywien. Karę nakładała i egzekwowała jej wykonanie rada miejska. Mimo obostrzeń prawnych, w roku 1676 w naszym mieście mieszka już łącznie 43 żydowskie rodziny. Po upływie blisko wieku, w roku 1765 r. miasto i najbliższe okolice zamieszkuje 663 Żydów (w samym ropczyckim Rynku 418 mieszczan wyznania mojżeszowego). Ośrodek miejski ropczycki ze względu na swoje doskonałe położenie na szlaku handlowym z Krakowa na Ruś, stał się miejscem osiedlania się znaczniejszych rodów kupieckich, w tym żydowskich.

 



Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Administratorzy i moderatorzy podejmą starania mające na celu usuwanie wszelkich uznawanych za obraźliwe materiałów jak najszybciej, jednakże nie jest możliwe przeczytanie każdej wiadomości. Zgadzasz się więc, że zawartość każdego wpisu na tej stronie wyraża poglądy i opinie jego autora a nie administratorów, moderatorów czy webmasterów (poza wiadomościami pisanymi przez nich) i nie ponoszą oni za te treści odpowiedzialności. Zgadzasz się nie pisać żadnych obraźliwych, obscenicznych, wulgarnych, oszczerczych, nienawistnych, zawierających groźby i innych materiałów, które mogą być sprzeczne z prawem. Złamanie tej zasady może być przyczyną natychmiastowego i trwałego usunięcia z listy użytkowników (wraz z powiadomieniem odpowiednich władz). Aby wspomóc te działania rejestrowane są adresy IP autorów. Przyjmujesz do wiadomości, że webmaster, administrator i moderatorzy tego forum mają prawo do usuwania, zmiany lub zamykania każdego wątku w każdej chwili jeśli zajdzie taka potrzeba. Jako użytkownik zgadzasz się, że wszystkie informacje, które wpiszesz będą przechowywane w bazie danych. Informacje te nie będą podawane bez twojej zgody żadnym osobom ani podmiotom trzecim, jednakże webmaster, administrator i moderatorzy nie będą obarczeni odpowiedzialnością za włamania hackerskie prowadzące do pozyskania tych danych.

three × 1 =

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!