To mogło skończyć się tragicznie. W poniedziałkowy wieczór, 26 stycznia, służby ratunkowe interweniowały w jednym z domów przy ulicy Lipowej w Sędziszowie Małopolskim. Powodem było silne stężenie tlenku węgla. Aż sześciu domowników wymagało hospitalizacji.
Zgłoszenie o podejrzeniu zatrucia czadem wpłynęło do służb przed godziną 21:00. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej (JRG Ropczyce, OSP KSRG Sędziszów Małopolski oraz OSP KSRG Krzywa), patrol policji oraz trzy zespoły ratownictwa medycznego.
Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili zgłoszenie – urządzenia pomiarowe wskazały znacznie podwyższone stężenie tlenku węgla w pomieszczeniach. Sześć osób przebywających w domu było przytomnych, ale uskarżało się na dolegliwości typowe dla zatrucia czadem. Zostali ambulansami przewiezieni do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia.
Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną zdarzenia był najprawdopodobniej wadliwie działający piecyk gazowy.
Strażacy i policjanci po raz kolejny apelują o czujność. Czad, zwany „cichym zabójcą”, jest bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku. Powstaje w wyniku niepełnego spalania paliw (gazu, węgla, drewna) w niesprawnych urządzeniach grzewczych.
Wiele osób myli je z grypą lub zmęczeniem. Zwróć uwagę na:
silny ból i zawroty głowy,
nudności i wymioty,
ogólne osłabienie i senność,
przyspieszony oddech, duszność i kołatanie serca,
w ciężkich przypadkach - drgawki i utrata przytomości.
Ważne! Jeśli kilka osób w tym samym budynku nagle poczuje się źle – to niemal pewny sygnał obecności tlenku węgla.
Służby przypominają o zasadach bezpieczeństwa:
Montaż czujnika czadu – to najskuteczniejszy i najtańszy sposób na uratowanie życia. Alarm dźwiękowy obudzi cię nawet w środku nocy.
Regularne przeglądy – serwisuj piecyki gazowe i kotły CO u specjalistów.
Wentylacja – nigdy nie zaklejaj kratek wentylacyjnych i dbaj o dopływ świeżego powietrza do pomieszczeń.
Jeśli podejrzewasz wyciek gazu lub obecność tlenku węgla, działaj natychmiast: otwórz okna, wyprowadź domowników na zewnątrz i zadzwoń pod numer alarmowy 112. Nie wracaj do środka, dopóki strażacy nie potwierdzą, że budynek jest bezpieczny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze