Prokuratura Rejonowa w Ropczycach nadzoruje śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w ostatni wtorek marca. Na oznakowanym przejściu dla pieszych w Klęczanach zginęła 44-letnia kobieta. Kierowcy Forda grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń śledczych, do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych, 31 marca. Wtedy 28-latek jechał samochodem marki Ford Tourneo od strony Rzeszowa w kierunku Sędziszowa Małopolskiego.
"W miejscowości Klęczany, zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych, nie ustąpił pierwszeństwa 44-letniej kobiecie, która przechodziła przez jezdnię, doprowadzając do jej potrącenia. W wyniku odniesionych obrażeń piesza poniosła śmierć na miejscu zdarzenia" – informuje w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie jej rzecznik prasowy Krzysztof Ciechanowski.
Reklama
Bezpośrednio po wypadku policja sprawdziła stan trzeźwości 28-latka. Badanie wykazało, że mężczyzna nie pił alkoholu. Od podejrzanego pobrano jednak krew do badań na obecność środków odurzających lub substancji psychotropowych.
Na miejscu tragicznego zdarzenia przeprowadzono oględziny pod nadzorem prokuratora. Wykonano również szereg czynności procesowych, między innymi przesłuchano świadków mogących posiadać istotne informacje w sprawie.
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie kierowcy Forda zarzutu z art. 177 § 2 kodeksu karnego, czyli spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym.
Co wiemy o podejrzanym?
Przyznanie się do winy: 28-latek był przesłuchiwany dwukrotnie. Przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Ich treść nie jest obecnie ujawniana ze względu na dobro śledztwa.
Przeszłość kryminalna: Mężczyzna nie był wcześniej karany.
Zastosowane środki: Prokurator zastosował wobec 28-latka:
dozór Policji,
zakaz opuszczania kraju wraz z zakazem wydania paszportu,
nakaz powstrzymania się od prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Za czyn zarzucony podejrzanemu grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Śledztwo w tej sprawie trwa.
Zdjęcie: Ochotnicza Straż Pożarna Klęczany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze