Sesja Rady Miejskiej w Ropczycach, która odbyła się w piątek 30 stycznia 2026 roku, pokazała, że temat gospodarki odpadami to jedno z najbardziej zapalnych zagadnień w gminie. Choć nowy kontrakt z firmą Eco-Tech przyniósł blisko milion złotych oszczędności, radni i mieszkańcy stawiają trudne pytania o sprawiedliwość stawek i logistykę odbioru.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, Marek Misiura, podczas sesji wywołał temat, który od lat dzieli lokalną społeczność: zróżnicowanie opłat w zależności od rodzaju zabudowy. Radny argumentował, że mieszkańcy bloków mogą być w obecnym systemie poszkodowani.
– Chciałbym, żebyśmy przygotowali takie dane, ponieważ wydaje mi się zasadne podjęcie dyskusji dotyczącej ustalenia opłaty... w zabudowie wielorodzinnej jest wyższa niż w zabudowie jednorodzinnej, a ja mógłbym kilka argumentów przytoczyć za tym, że powinniśmy się zastanowić, czy to jest zasadne – postulował podczas obrad Marek Misiura.
Reklama
Po sesji na stronie Urzędu Miejskiego w Ropczycach ukazały się grafiki prezentujące ilości odebranych śmieci w 2025 roku. Prezentujemy je w galerii.
Przewodniczący Marek Misiura zwrócił uwagę, że odbiór z blokowisk jest logistycznie prostszy, a mieszkańcy domów jednorodzinnych generują dodatkowe koszty, choćby przez wystawianie popiołu, który jest jedną z najdroższych frakcji w utylizacji.
Tutaj pisaliśmy też o nowym harmonogramie odbioru śmieci na 2026 rok
Burmistrz Kazimierz Moskal do pomysłu podszedł jednak z dużym dystansem:
– Nie chciałbym burzyć czegoś czy proponować państwu bez głębokiej analizy... Nie chciałbym, żeby ktokolwiek czuł się lepiej czy gorzej traktowany, czy wykorzystywany. Na pewno nie chciałbym tego – skomentował włodarz, kładąc nacisk na poczucie sprawiedliwości społecznej.
Kolejnym praktycznym problemem poruszonym podczas sesji była dystrybucja worków. Radna Łucja Drozd zgłosiła postulat, by materiały do segregacji były dostępne lokalnie – u sołtysów i przewodniczących osiedli.
Obecnie system „worek za worek” często zawodzi. Radna zauważyła, że w wielu miejscowościach śmieciarki nie dojeżdżają pod same drzwi, a worki zostawiane na zbiorczych punktach przy drogach głównych po prostu znikają.
Propozycja radnej Łucji Drozd ma ułatwić życie zwłaszcza osobom starszym, dla których wyprawa po zapasowe worki do punktu w mieście jest sporym wyzwaniem. Burmistrz zadeklarował, że urząd sprawdzi możliwość wdrożenia tego rozwiązania.
Czytaj też o zapowiadanych nowych miejscach pracy w Ropczycach
Głosy radnych znajdują potwierdzenie w komentarzach mieszkańców na oficjalnym profilu Facebook „Miasto i gmina Ropczyce”. To tam internauci bez ogródek opisują codzienność śmieciowego systemu:
Znikające worki: Pani Alicja i pan Piotr alarmują, że worki zostawione przy drodze to łatwy łup. „Jeden sąsiad weźmie jeden, drugi całą zgrzewkę i nigdy tych worków nie zostaje” – czytamy w jednym z komentarzy.
Problemy z jakością: Mieszkańcy skarżą się, że worki są ekstremalnie cienkie. Pan Marek Kaczor wprost nazywa ich jakość „porażką”, podkreślając, że pękają przy próbie przeniesienia ich do punktu odbioru.
Bałagan na trasie: Pan Mateusz Gryboś opisał sytuację z ul. Pułaskiego, gdzie z nieszczelnej śmieciarki miały wylewać się nieczystości, powodując trudny do zniesienia odór.
Tu piszemy też o kwotach licytacji podczas balu charytatywnego na rzecz Szpitala Powiatowego
Odpowiedzią na te zarzuty ma być nowa inwestycja gminy. Śmieciarki firmy Eco-Tech zostaną wyposażone w system monitoringu wizyjnego oraz GPS. Burmistrz Moskal liczy, że kamery ukrócą nieprawidłowości – od omijania posesji, po pozostawianie bałaganu na parkingach.
Zdjęcie: W. Naja
Grafiki: ropczyce.eu
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze