Stan infrastruktury sportowej to fundament rozwoju lokalnej piłki nożnej. W powiecie ropczycko-sędziszowskim sytuacja jest zróżnicowana – od nowoczesnych obiektów po stadiony, które ledwo spełniają wymogi licencyjne. Tadeusz Lis, Przewodniczący Komisji ds. Licencji PZPN Podokręgu Dębica, w szczerej rozmowie punktuje błędy i wskazuje liderów regionu.
Od sezonu 2006/2007 PZPN wprowadził system obejmujący przyznawanie licencji klubom sportowym. Uprawniają one do uczestnictwa w rozgrywkach piłki nożnej o mistrzostwo IV ligi i klas niższych prowadzonych przez wojewódzkie ZPN-y. Do tej pory podstawowym dokumentam był „Protokół weryfikacji pola gry wraz z zapleczem”.
Uzyskanie licencji wymaga przedłożenia na komisje różnych dokumentów zapewniających ze klub posiada odpowiedni poziom zarządzania i organizacji. Komisja licencyjna sprawdza przedstawione dokumenty i podejmuje uchwałę o przyznaniu licencji przed Rozpoczęciem sezonu rozgrywek.
Szukając wzorca w naszym powiecie, wzrok eksperta kieruje się przede wszystkim na Stadion Miejski w Ropczycach. To obiekt, który na tle regionu wypada najlepiej pod względem organizacyjnym i infrastrukturalnym.
Choć inne kluby, jak Lechia Sędziszów, również posiadają solidną bazę, to właśnie Ropczyce dysponują m.in. czterema szatniami (podczas gdy w Sędziszowie brakuje np. dedykowanej szatni sędziowskiej z prawdziwego zdarzenia). Atutem ropczyckiego stadionu jest również planowana modernizacja, która ma objąć zadaszenie trybuny i przeniesienie zaplecza socjalnego bezpośrednio w jej konstrukcję.
Czytaj te zo bramkarzu z Sędziszowa Młp, który robi karierę w GKS Tychy
Mimo widocznych inwestycji, wiele obiektów w powiecie boryka się z poważnymi defektami. Oto najczęstsze problemy, z którymi mierzy się komisja licencyjna:
1. Niefunkcjonalne budynki i zbyt małe szatnie
Wiele nowych inwestycji powstało na bazie „gotowych projektów”, które w praktyce nie spełniają wymogów uchwały licencyjnej.
Przykład to Wolica Piaskowa: Choć budynek kosztował setki tysięcy złotych, jest niefunkcjonalny. Szatnie dla zawodników mają tam ok. 15 m², podczas gdy wymóg to minimum 20 m². Podobnie jest w Będziemyślu, Zagorzycach Dolnych czy w Górze Ropczyckiej
2. „Naciągane” wymiary płyt boiska
Zgodnie z przepisami, boisko powinno mieć wymiary w granicach 90-120 m długości oraz 45-90 m szerokości. Wiele lokalnych boisk balansuje na krawędzi tych norm.
Przykład – Będziemyśl: Boisko ma zaledwie 91 metrów długości. Z jednej strony ogranicza je skarpa, co uniemożliwiło uzyskanie optymalnych 100-105 metrów.
Przykład – Borek Wielki: Bardzo mała płyta (47x91 m), gdzie bliskość drogi i nasypu uniemożliwia zachowanie bezpiecznych 3 metrów od linii bocznej do przeszkody.
Przykład – Czarna: Obiekt zbyt mały na rozgrywki seniorskie; wymagałby wycięcia lasu z obu stron, by spełnić wymogi.
3. Brak odpowiedniego ogrodzenia i stref bezpieczeństwa
Przepisy wymagają, aby płyta boiska była ogrodzona płotem o wysokości min. 1,2 metra od linii bocznych i 5 metrów za bramkami.
Przykład – Zagorzyce i Krzywa: Obiekty te wciąż borykają się z brakiem pełnego ogrodzenia, co jest kluczowe dla bezpieczeństwa i otrzymania licencji na wyższe klasy rozgrywkowe.
4. Problemy z ukształtowaniem terenu i melioracją.
Przykład – Olchowa (Iwierzyce): Część boiska jest sucha, a część podmokła, co wynika z trudnego terenu i braku odpowiedniego drenażu.
5. Błędy konstrukcyjne trybun
Przykład – Ostrów: Choć stadion posiada imponującą trybunę na 800 miejsc i świetne zaplecze, samo boisko ma „naciąganą” długość i koliduje z boiskami do siatkówki oraz piłki ręcznej.
Przykład – Sędziszów Małopolski (Lechia): Zadaszenie trybuny wykonane z blachy powoduje uciążliwy pogłos przy korzystaniu z nagłośnienia.
Tu piszemy też o Oli Sędłak, piłkarskiej nadziei powiatu
Infrastruktura w powiecie ropczycko-sędziszowskim powoli się zmienia, jednak jak zauważa Tadeusz Lis, kluczowe jest myślenie o przepisach już na etapie projektowania, a nie „poprawianie” gotowych budynków. Ambicje działaczy są duże, ale to twarde wymiary i funkcjonalność decydują o tym, czy dany obiekt będzie służył piłkarzom przez lata, czy stanie się pomnikiem niefunkcjonalności.
Tadeusz Lis podkreśla na koniec, że "Nawet jednak najlepszy obiekt piłkarski może kiedyś stać się niewykorzystany, jeśli nie będzie piłkarzy, którzy będą w nim trenować oraz nie będzie meczy."
Czytaj też jak radzi sobie w Lechu Poznań Karol Delikat z Sędziszowa Młp.
Poniższe zestawienie wskazuje na różnice między wymogami regulaminowymi a rzeczywistymi problemami, z jakimi borykają się kluby w podokręgu dębickim.
| Element infrastruktury | Wymóg regulaminowy (PZPN) | Uwagi i najczęstsze błędy (wg T. Lisa) |
| Wymiary boiska (standard) |
Długość: 95–120 m Szerokość: 45–90 m |
Wymiar optymalny (UEFA) to 105 x 68 m. Boiska typu 91 x 47 m (jak w Borku) są na granicy dopuszczalności. |
| Szatnie dla zawodników | Minimum 20 m² powierzchni użytkowej dla każdej drużyny. | Często budowane są szatnie zbyt małe (ok. 15 m²), co przy 20 zawodnikach uniemożliwia komfortowe przygotowanie. |
| Szatnia sędziowska | Wydzielone pomieszczenie z zapleczem sanitarnym (natrysk, WC). | W nowych budynkach zdarzają się szatnie o wymiarach 1,5 x 1,5 m, co jest niefunkcjonalne i nie spełnia standardów. |
| Strefy bezpieczeństwa | Minimum 1,2 m od linii bocznych i 5 m za bramkami do najbliższej przeszkody. | Boiska są często „wpychane” w wąskie działki, co skutkuje brakiem strefy bezpieczeństwa przy drogach lub nasypach. |
| Ogrodzenie płyty | Płot o wysokości min. 1-1,2 m oddzielający widzów od boiska. | W niższych klasach (Klasa B) wymogi dotyczące ogrodzenia są łagodniejsze, co czasem prowadzi do likwidacji barierek. |
| Pole gry (nawierzchnia) | Równa, wypoziomowana, z odpowiednią melioracją. | W powiecie wciąż zdarzają się boiska z wyraźnym nachyleniem terenu (gra „pod górkę”) lub brakiem drenażu. |
Zdjęcie: W. Naja
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze