Pracują jak filtr w akwarium – dopóki działają, nie zwracamy na nie uwagi. Problem pojawia się, gdy dochodzi do poważnego uszkodzenia. Nerki potrafią długo chorować "po cichu", nie dając objawów przez lata. Z okazji obchodzonego 12 marca Światowego Dnia Nerek eksperci z Podkarpackiego NFZ oraz lekarze doradzają: zdrowy styl życia, regularne badania i wczesne wykrywanie schorzeń to szansa, żeby uniknąć dializ.
Światowy Dzień Nerek to międzynarodowa inicjatywa obchodzona co roku w marcu, której celem jest zwiększanie świadomości na temat znaczenia nerek dla zdrowia człowieka oraz profilaktyki chorób nerek.
- Dzień ten przypomina, jak ważne są regularne badania, zdrowy styl życia i wczesne wykrywanie schorzeń, które często przez długi czas nie dają wyraźnych objawów – mówi Karolina Kostkiewicz z Podkarpackiego NFZ.
Gdy pojawia się problem z nerkami, pacjenci powinni udać się do nefrologa lub urologa.
Na terenie województwa podkarpackiego działa ponad 70 poradni nefrologicznych i urologicznych – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.
Reklama
W ubiegłym roku aż 50 tysięcy pacjentów na Podkarpaciu skorzystało z pomocy medycznej z powodu chorób nerek.
Ponad 3,3 tysiąca osób walczyło z kamicą nerkową.
Niemal 1,6 tysiąca chorych wymagało hospitalizacji na oddziałach specjalistycznych.
nerki każdego dnia filtrują około 150–180 litrów krwi, usuwając między innymi toksyny i nadmiar wody z organizmu,
choć nie są duże (wielkości zaciśniętej pięści), pełnią ponad 10 ważnych funkcji, m.in. regulują ciśnienie tętnicze i stężenie elektrolitów we krwi,
człowiek może prawidłowo funkcjonować mając tylko jedną sprawną nerkę,
choroby nerek najczęściej rozwijają się bezobjawowo przez wiele lat, dlatego nazywane są „cichym problemem zdrowotnym”,
nerki produkują hormony wpływające na wytwarzanie czerwonych krwinek oraz zdrowie kości,
nerki aktywnie odkwaszają organizm,
szacuje się, że nawet co 10. dorosła osoba może mieć przewlekłą chorobę nerek — często o tym nie wiedząc,
u osób zdrowych picie odpowiedniej ilości wody pomaga nerkom usuwać produkty przemiany materii i wspiera ich prawidłową pracę.
Na co zwrócić szczególną uwagę i jak zapobiegać chorobom nerek? Na kluczowe pytania odpowiada dr hab. n. med. Agnieszka Gala-Błądzińska, konsultant wojewódzki w dziedzinie transplantologii klinicznej.
Czy nerki naprawdę mogą chorować po cichu? Skąd mam wiedzieć, że coś jest nie tak?
Tak – ból w okolicy nerek (okolicy lędźwiowej) pojawia się tylko w przypadku nielicznych schorzeń nerek, w pozostałych chorobach nerki bardzo długo nie bolą i nie dają wyraźnych objawów. Można powiedzieć, że pracują „w tle”, jak filtr w akwarium – dopóki działa, nie zwracamy na niego uwagi. Problem w tym, że pierwsze objawy przewlekłej choroby nerek pojawiają się dopiero wtedy, gdy uszkodzenie jest już zaawansowane i dotyczy ponad 70% czynnego miąższu nerek. Dlatego tak ważne jest wykonywanie prostych badań przesiewowych: kreatynina z krwi, albuminuria (UACR) z badaniem ogólnym moczu, USG jamy brzusznej. Osoby u których w rodzinie występują schorzenia nerek, z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą, otyłością, z współistniejącymi schorzeniami serca, palące papierosy oraz seniorzy powinni kontrolować te badania regularnie. Wczesne wykrycie zaburzeń funkcji nerek daje realną szansę na wyleczenie lub zahamowanie postępu choroby.
Ile wody naprawdę powinniśmy pić? Czy kawa i herbata się liczą?
Dla większości dorosłych bezpieczne minimum to 30ml na każdy kg masy ciała płynów dziennie, natomiast zapotrzebowanie rośnie przy wysiłku, upale czy gorączce. Nerki działają jak biologiczna oczyszczalnia – potrzebują wody, żeby skutecznie usuwać zbędne produkty przemiany materii. Kawa i herbata wliczają się do bilansu płynów, choć nie powinny być jego podstawą. Zbyt mała ilość spożywanych płynów sprzyja zagęszczeniu moczu i kamicy moczowej. Najprostszy wskaźnik? Jasny, słomkowy kolor moczu zwykle oznacza dobre nawodnienie. Jeśli jest ciemny – to zwykle sygnał, że organizm prosi o wodę.
Czy leki przeciwbólowe naprawdę mogą uszkodzić nerki?
Tak, szczególnie jeśli są przyjmowane często i bez kontroli lekarza. Popularne leki przeciwbólowe z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) zaburzają przepływ krwi przez nerki, a przy długotrwałym stosowaniu mogą prowadzić do ich trwałego uszkodzenia. Ryzyko uszkodzenia nerek rośnie u osób starszych, odwodnionych oraz z nadciśnieniem tętniczym czy cukrzycą. Wiele leków przeciwbólowych – nawet dostępnych bez recepty – może spowodować nieodwracalne uszkodzenie nerek. Jeśli ktoś musi regularnie przyjmować leki przeciwbólowe, powinien skonsultować to z lekarzem.
Mam nadciśnienie i cukrzycę. Dlaczego lekarz mówi, że muszę badać nerki?
Bo to właśnie nadciśnienie i cukrzyca są najczęstszymi przyczynami przewlekłej choroby nerek w Polsce. Wysokie ciśnienie tętnicze uszkadza naczynia krwionośne w całym organizmie w tym delikatne struktury (zwane kłębuszkami nerkowymi) filtrujące w nerkach. Z kolei podwyższone stężenie glukozy we krwi niszczy naczynia krwionośne w całym organizmie – również w nerkach. Regularne badania funkcji nerek, ale również ciśnienia tętniczego oraz glikemii pozwalają wychwycić zmiany w organizmie, zanim dojdzie do niewydolności nerek. Dodatkowo kontrola masy ciała to realna ochrona nerek. To inwestycja w zdrowie oraz profilaktyka pozwalająca uniknąć leczenia nerkozastępczego (w tym dializoterapii) w przyszłości.
Czy zdrowe nerki bolą? Kiedy zgłosić się do lekarza?
Nerki nie są unerwione, dlatego nie bolą. Ból nerek powoduje poszerzenie torebki włóknistej, którą otoczone są nerki i pojawia się przy powiększeniu nerek np. na skutek kamicy moczowodowej czy nacieku zapalnego w nerkach. Natomiast większość bardzo poważnych w skutkach schorzeń nerek przebiega bezboleśnie. Dlatego nie warto czekać na ból jako sygnał alarmowy chorób nerek. Do lekarza należy bezwzględnie zgłosić się, gdy pojawią się obrzęki, pienisty mocz, krwiomocz, częste oddawanie moczu, przewlekłe zmęczenie czy nagły wzrost ciśnienia tętniczego. Wiele osób lekceważy takie objawy, tłumacząc je stresem czy wiekiem. Tymczasem, mogą one świadczyć o poważnej chorobie nerek. Im wcześniej zaczniemy działać, tym większa szansa na wyleczenie lub zahamowanie procesu chorobowego.
Chore nerki najczęściej nie bolą – dlatego to my musimy zrobić pierwszy krok. Zdrowy tryb życia chroniący przed chorobami cywilizacyjnym, unikanie leków uszkadzających nerki (jak np.: niesteroidowe leki przeciwzapalne, toksyczne dawki witaminy D) oraz regularne badania profilaktyczne krwi, moczu, USG jamy brzusznej mogą zdecydować o tym, czy za kilkanaście lat będziemy zdrowi – podsumowuje dr hab. n. med. Agnieszka Gala-Błądzińska.
Zdjęcie: Google Gemini
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze