Reklama

Mieszkańcy utrudniali prezesowi budowę obwodnicy w Ropczycach?

18/03/2010 17:14

[caption id="attachment_1725" align="alignnone" width="219"]

Grzegorz Wojtaszek, prezes Drogbudu w sierpniu 2008 roku wspólnie z władzami Ropczyc i powiatu wbijał symboliczną pierwszą łopatę. Wtedy wszyscy optymistycznie wierzyli, że firma dotrzyma terminu i odda nową drogę do końca 2009 roku. Budowa szła jednak ślamazarnie, Drogbud narzekał na pogodę, trudne warunki w terenie, nigdy jednak jako powód opóźnień w budowie nie pojawiły się niewybuchy i uciążliwi mieszkańcy. Częściej to właśnie mieszkańcy mięli powody do narzekań. FOTO: M.TOBIASZ[/caption]

 

ROPCZYCE♦ Miny i butelki to według wykonawcy powody opóźnień w budowie obwodnicy Ropczyc. Grzegorz Wojtaszek, prezes Drogbudu w wypowiedzi dla TVP Rzeszów we wtorek, 16 marca odpowiedzialność za półroczne opóźnienie w budowie obwodnicy zrzucił między innymi na mieszkańców Ropczyc. Trudno inaczej interpretować jego wypowiedź. - No cóż, jeśli mogę powiedzieć, że leciały butelki na nas, że znaleźliśmy w niewypałach miny. Niektóre czynności podejmowano do tego stopnia, że nam utrudniano w ogóle wjazd... To jest taka jedna z drobniejszych rzeczy, które występowały – twierdził w rozmowie z dziennikarzem TVP.

Reklama

 

 

Wypowiedź pojawiła się, w kontekście wygranego przez strzyżowski Drogbud przetargu na budowę obwodnicy północnej Rzeszowa. W materiale telewizyjnym pojawiła się informacja o tym, że firma ma opóźnienia i problemy z budową obwodowej Ropczyc i pytanie, czy sytuacja nie powtórzy się w Rzeszowie. Prezes Drogbudu całą odpowiedzialność za stan budowy w Ropczycach przerzucił na elementy niezależne od firmy, mówiąc o utrudnianiu, butelkach i niewybuchach. (...) Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu Reporter Gazety

Reklama

 

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo reportergazeta.pl




Reklama