Reklama

Czy to mój bocian Wojtuś?

01/04/2010 17:21

[caption id="attachment_1779" align="alignnone" width="259"]

Genowefa Niedźwiedź próbowała karmić ptaki skrzydełkami tak jak w ubiegłym roku, ale żaden nie sfrunął ze słupa. Albo mają pod dostatkiem żab, albo to zupełnie inne bociany. FOTO: J.KIEBAŁA[/caption]

 

BOREK WIELKI♦ - Trudno powiedzieć, czy któryś z nich to Wojtuś – Genowefa Niedźwiedź z Borku Wielkiego zastanawia się, patrząc na dwa ptaki, które wylądowały w gnieździe na słupie. W ubiegłym roku 78 - letnia mieszkanka Borku zaprzyjaźniła się z nim, nawet dała mu imię. Karmiła ptaka skrzydełkami z kurczaka i kurzymi żołądkami a bocian podchodził tak blisko kobiety, że zaczął wywoływać sensację we wsi.


Teraz od początku marca pani Genowefa wypatrywała powrotu bociana Wojtka. Trochę zaniepokojona tym, czy sobie poradzi z podróżą.
Ptak wiosną ubiegłego roku uwił sobie gniazdo na słupie u sąsiada pani Genowefy i codziennie rano pukaniem w drzwi domagał się jedzenia. Dla mieszkańców Borku Wielkiego ptak stał się atrakcją i powodem do dumy. Jak wiadomo, gdzie bocian, tam szczęście, a co dopiero tak przyjaźnie nastawiony bocian.
Z obserwacji mieszkańców wynika, że bociany z ciepłych krajów przylatują na Józefa, czyli około 19 marca. W gnieździe obok domu pani Genowefy w terminie pojawiły się dwa ptaki. (...) Więcej przeczytasz w papierowym wydaniu Reporter Gazety

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo reportergazeta.pl




Reklama