swierad

Wójt Tęczar wylał dyrektora Świerada  

Marcin Świerad nie jest już dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury i Wypoczynku. Został odwołany będąc na zasiłku rehabilitacyjnym, o co ma pretensje do wójta. Sposób zwolnienia wywołał wiele emocji i kontrowersji. Włodarz gminy, Marek Tęczar zapewnia jednak, że poczeka na powrót Świerada do zdrowia i wtedy ogłosi konkurs na dyrektora placówki. Do tego czasu pełniącą obowiązki dyrektora GOKiW będzie Irena Walat.

Swoje zwolnienie z pracy Marcin Świerad skomentował gorzkim wpisem na profilu facebook’owym. – Po 24 latach mojej pełnej oddania pracy, w którą wkładałem tyle serca i poświęcałem jej mój każdy czas kosztem rodziny i mojego wolnego czasu, zostałem w dniu 17 maja 2022 odwołany i zwolniony z pracy przez Pana Wójta Marka Tęczara. Od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną i do 17 maja 2022 roku nikomu to nie przeszkadzało! Pełniąc różne funkcje społeczne, a już szczególnie będąc Dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury i Wypoczynku od 1998 roku nikt mi nie dał nawet do zrozumienia, że jestem kimś gorszym, innym… Dziękuję. Będąc na zasiłku rehabilitacyjnym właśnie teraz, kiedy się leczę i mam szanse wrócić do zdrowia, bez żadnej ze mną rozmowy osobistej czy telefonicznej, otrzymując w dniu 18 maja 2022 r. listem poleconym odwołanie i zwolnienie mnie z pracy (w trybie natychmiastowym) dostałem właśnie „podziękowanie” za moją pracę! Czy tak postępuje Człowiek który szanuje ludzi? – tak sprawę widzi były już dyrektor GOKiW.

Świerad podziękował współpracownikom i znajomym

Marcin Świerad zamieścił też wpis z podziękowaniami za lata współpracy byłym i obecnym pracownikom i instruktorom GOKiW, byłym i obecnemu dyrektorowi WDK Rzeszów, pracownikom tej instytucji, koleżankom i kolegom z zaprzyjaźnionych domów kultury oraz wszystkim samorządowcom, księżom, siostrom zakonnym, prezesom firm i stowarzyszeniom, z którymi współpracował, a także telewizji, radiu i prasie. Podziękował też znajomym ze Słowacji i Węgier oraz członkom wszystkich zespołów, które są „wizytówką wielopolskiej kultury”.

Pod wpisami byłego dyrektora pojawiło się mnóstwo komentarzy wspierających go na duchu, ale także krytykujących wójta.

Radna Wiśniewska: okrutny sposób

Odwołanie Marcina Świerada nie spodobało się także – przynajmniej niektórym – radnym gminnym, którzy komentowali to i dopytywali o szczegóły sprawy podczas sesji w czwartek, 26 maja.

– Dlaczego w tak okrutny sposób? Człowiek chory, więc jakoś powinno mu się dać dojść do zdrowia, a potem, jeśli nie wywiązywałby się z obowiązków, to wtedy dać wypowiedzenie. Długoletni dyrektor i w taki sposób został potraktowany – krytykowała radna Beata Wiśniewska.

– Też uważam, że jest to niewłaściwe zwolnienie Marcina Świerada, bo zachorował, ale w orzeczeniu lekarskim ma wrócić do zdrowia. Pracował wiele lat, był bardzo dobrym dyrektorem, dużo się przysłużył – wtórował jej radny Tadeusz Kopala.

– Czy była rozmowa z dyrektorem? W normalnych warunkach to się robi za porozumieniem stron. Czy miał możliwość wypowiedzenia się czy wróci do pracy czy nie? Ewentualnie czy ma jakieś inne zajęcie? – dociekał radny Zbigniew Gąsior.

Nie miał kto zarządzać

Radnym odpowiadał Łukasz Dziok, zastępca wójta gminy Wielopole Skrzyńskie. – Podstawą odwołania nie jest sposób pracy pana dyrektora. Nikt tego nie deprecjonuje, nikt tego nie umniejsza. Dyrektor został odwołany ze względu na stan zdrowia uniemożliwiający mu pełnienie funkcji dyrektora GOKiW. Na przełomie roku mieliśmy załamanie sytuacji w ośrodku kultury spowodowane tym, że nie było osoby zarządzającej tą jednostką i w zasadzie do rozmowy została szefowa biblioteki, księgowa, kadrowa i osoba do spraw gospodarczych. Pan wójt uznał, że konieczne jest takie zorganizowanie pracy ośrodka, żeby była osoba zarządzająca tą jednostką i robiła to sprawnie – wyjaśnił wicewójt.

Od roku nie pracuje

A jak sprawę odwołania dyrektora wyjaśnia Marek Tęczar, wójt gminy Wielopole Skrzyńskie? – To dla mnie też nieprzyjemna sytuacja. Marcin Świerad od czerwca tamtego roku nie pracuje. Był na chorobowym 6 miesięcy, potem poszedł na zasiłek rehabilitacyjny następne 6 miesięcy. Mimo to ostatnio, jak był dzień działacza kultury, przyznałem mu połowę nagrody. Ponieważ pół ubiegłego roku pracował, więc uznałem, że połowę nagrody mu się należy. Chciałem porozmawiać z nim, czy on zamierza wracać, czy nie, ale nie za bardzo utrzymuje ze mną kontakt. Od pracowników dowiedziałem się, że planuje następne pół roku zasiłku rehabilitacyjnego. Musiałem podjąć taką decyzję, bo nie mogę pozwolić na to, żeby taka instytucja jak GOKiW tak długo była bez dyrektora. Jeżeli dyrektor nie świadczy pracy od roku i nie będzie świadczył pracy przez następne pół roku, to muszę myśleć jako wójt odpowiedzialny za instytucje podległe gminie, żeby one mogły funkcjonować – tłumaczy wójt Tęczar.

Włodarz gminy za nietrafione uważa zarzuty, że jest negatywnie nastawiony do osób niepełnosprawnych. Przekonuje, że od czasu kiedy objął urząd, sukcesywnie rozbudowywane i modernizowane są wielopolskie Warsztaty Terapii Zajęciowej. – Nawet w urzędzie gminy zatrudniłem dwie osoby, które były podopiecznymi WTZ. Obie świetnie się spisują – mówi włodarz gminy.

Czeka na powrót

Wójt zapewnia, że od strony prawnej wszystko jest w porządku. – Jedyne, czego nie zrobiliśmy, to nie spytaliśmy o opinię Rady Powiatu Ropczycko-Sędziszowskiego, bo Marcin Świerad jest radnym powiatowym. Jednak ta opinia i tak nie byłaby dla nas wiążąca – wyjaśnia wójt.

Obecnie na czele ośrodka kultury stoi Irena Walat, która jest pełniącą obowiązki dyrektora tej instytucji. Natomiast na dyrektora rozpisany zostanie konkurs. – Przepis mówi, że w instytucjach takich jak ośrodek kultury powinien być konkurs i powołanie powinno być od 3 do 7 lat. I tak teraz będzie. Z ogłoszeniem konkursu trochę poczekam, ale nie dłużej niż rok. Może w tym czasie Marcin Świerad się wykuruje i będzie mógł wystartować w konkursie. Jeżeli chciałby wrócić i wygrałby konkurs, to uważam, stworzyłby super duet z Ireną Walat. On byłby dyrektorem GOKiW, a pani Irena jego zastępcą, a jednocześnie kierownikiem Kantorówki – mówi wójt Tęczar.