Betlejanew

Michał Betleja, trener Błękitnych: Siatkówka w Ropczycach powinna cieszyć jak dawniej

Rozmowa z Michałem Betleją, wychowankiem Błękitnych Ropczyce, który będzie trenerem ropczyckiej drużyny w sezonie 2022/23.

Wracasz do klubu, w którym się wychowałeś, ale nie walczył on ostatnio o najwyższe cele. Domyślam się, że chciałbyś zbudować tu zespół podobny np. do tego z 2014 roku gdy bił się o turniej finałowy.

Pamiętam, że cudze się chwali, a swoje jest zawsze złem. Błękitnym Ropczyce trzeba oddać 18 sezonów w 2 lidze. W ciągu tylu lat może być sporo chwil miłych, jak gra o awans, ale mogą być też słabsze. Klub ten wychował naprawdę sporo zawodników, którzy reprezentują zespoły z całego kraju, reprezentanci kadr narodowych. Jest to oczywiście wynik pracy dużej grupy osób.  Młodzież z naszego klubu w siatkówce plażowej sporo wygrała. Oprócz mistrza świata Rafała Buszka mamy również zwycięzcę Ligi Mistrzów Dominika Depowskiego, podkreślę zwycięzcę Ligi Mistrzów z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle.

Co jest potrzebne do realizacji nowych celów?

Chcę zbudować zespół, w którym zawodnicy będą mogli się rozwijać i trafiać do wyższej ligi. Nie lubię przegrywać, chcę wykorzystać doświadczenie działaczy aby stworzyć zespół ambitny, pracowity, który da dużo satysfakcji ludziom z okolicy, bo robimy to dla nich. Do stworzenia fajnej drużyny potrzeba zaangażowania sporo ludzi. Miasto Ropczyce posiada na pewno takich ludzi i wiem, że odtworzenie sukcesów klubu sprzed kilku lat nie będzie trudne. Urodziłem się w tym mieście i wiem, że są tu ludzie, którym zależy na promocji miasta poprzez siatkówkę.

Rozstałeś się z pracą u „obcych” w Tarnowie czy Mielcu. Jakie są twoje najcenniejsze wspomnienia i najważniejsze wydarzenia z tamtego okresu?

W Tarnowie z prezesem Górnikiewiczem zbudowaliśmy fajną organizację, która zrobiła awans do pierwszej ligi, a następnie była tam mocnym zespołem, który teraz może wywalczyć awans do Tauron Ligii. Nie zapominajmy o Jarosławiu, gdzie pracowałem i awansowaliśmy do Final Four Pucharu Polski. W Mielcu w ciągu dwóch lat udało mi się zdobyć srebrny medal ligi, a w tym sezonie udało mi się zająć drugie miejsce po rundzie zasadniczej. Miło się teraz patrzy na mecze kadry czy Tauron Ligi i ogląda się zawodniczki, z którymi się kiedyś pracowało. Nowa wiedza oraz doświadczenie, które tam zdobyłem jest bezcenne. Trener z książek może nauczyć się sporo, ale jednak z prowadzenia zespołów oraz podczas pracy na żywym organizmie uczymy się najwięcej.

Teraz będziesz na miejscu, bliżej domu, żony, dzieci i swojego ogródka. To, że nie podjąłeś się pracy w „większym” klubie świadczy że chcesz trochę odpocząć?

Wracam do Ropczyc aby zwiększać jakość projektu siatkarskiego w Ropczycach, więc czeka nas dużo pracy. Praca w 1 lidze nie ma końca, sporo czasu spędza się przy komputerze, dużo czasu zajmują wyjazdy na mecz. W ostatnich sześciu latach sporo osiągnąłem, jednak było to dużym wysiłkiem nie tylko moim, również mojej rodziny. Chcemy w Ropczycach pracować bardzo podobnie jak w 1 lidze, chcemy przekazywać wiedzę, która pozwoli zawodnikom grać w 1 lidze lub wyżej.

– Światło już nowe, lekko połatamy dach i będzie dobra zabawa – tak żartujesz z kapiącego dachu i doceniasz nowe oświetlenie. Warunki, jakie mają siatkarze w Ropczycach są w porządku czy uważasz, że „należy” wam się granie i trenowanie np. w nowej, nowoczesnej hali?

Pracując w 1 lidze widziałem przez kilka dobrych lat obiekty sportowe w wielu miastach. Te obiekty są robione dla ludzi. Po to się buduje trybuny żeby zapełniać nimi kibiców, a dzięki nam mają się na nich świetnie bawić. Pocztówki ze zdjęciami fontanny i pomnika Kazimierza Wielkiego są dobrą promocją, jednak jeśli przyjedzie rywal z innego miasta i zobaczy piękny obiekt, z super zapleczem sportowym, z profesjonalną obsługą i fajną drużyną to promocja miasta nabiera innego znaczenia. Prezydenci miast, w których pracowałem oraz drużyn 1-ligowych i Tauron Ligowych nie marnują potencjałów takich drużyn, tylko w nie inwestują. Mamy dwie duże hale do dyspozycji w mieście, basen i nowoczesny stadion. Wszystkim powinno zależeć aby te obiekty działały w maksymalnych swoich możliwościach i przyjmowały ludzi z całego kraju. Warunki w naszym mieście są perfekcyjne, aby była w nim siatkarska pierwsza liga. Każdy gospodarz tych obiektów powinien mieć dużą satysfakcję, że ma duży wkład w rozwój sportu.

Co chcesz zmienić w klubie na samym początku pracy? Jest możliwe zatrudnienie większej liczby trenerów i rozbudowanie młodzieżowej akademii czy skupiasz się tylko na pracy z seniorami, a grupy młodzieżowe to sprawa działaczy?

Jednym z moich zadań będzie prowadzenie drużyny 2-ligowej, ale kolejnym będzie organizacja szkolenia młodzieży, które u nas już kiedyś było. Mamy młodych trenerów, którzy chcą się rozwijać w tym kierunku, więc ja jestem dla nich do dyspozycji, aby im w tym pomóc. Nasze miasto stać na super projekt siatkarski, przykładów z Polski jest dużo m. in. Stężyca, Szamotuły, Rybnik. Są to mniejsze miejscowości o potężnych ośrodkach szkoleniowych. Młodzież należy szkolić, nie możemy ich zostawić. Mają sporo energii i przy fajnie ustalonym oraz dobrze prowadzonym procesie wyciągniemy z nich dużo, aby w przyszłości mogli się chwalić skąd pochodzą.

Błękitni wychowali sporo dobrych zawodników, ale…. nastolatków pragnących grać w 2 lidze nie ma za wielu. Siatkówka w Ropczycach straciła na popularności czy to po prostu zaniedbania w procesie szkolenia?

Proces szkolenia jest mocno złożony, potrzeba kilku dobrych lat aby pomóc zdolnej młodzieży nabrać umiejętności sportowych do grania przynajmniej w 2 lidze. Osiągnięcia w Polsce w tej dyscyplinie mamy chyba najwyższe w historii lat, siatkarze w obecnych czasach zarabiają naprawdę dobre pieniądze. Z punktu widzenia młodego człowieka warto „iść”
 w tę dyscyplinę. W ostatnich 15 latach proszę mi wskazać piłkarza nożnego z Ropczyc, który zrobić wielką karierę sportową. Ja mam w głowie jednego. W przeciągu ostatnich 15 lat mogę wskazać przynajmniej trzech siatkarzy, a jest jeszcze kilku solidnych na poziomie 1 i 2 ligi. Więc warto oddać trochę czasu dla tego sportu i próbować się w nim spełniać , bo warunki w Polsce mamy idealny na sukces.

Szukasz zawodników czy na razie tylko rozmawiasz z prezesem o wysokości swojej wypłaty?

Moja wypłata jest już ustalona, więc rozglądaj się powoli za nowym zamkiem w okolicy, który powstanie. A tak serio to ciężko pracujemy z zarządem klubu nad budowaniem nowego zespołu, rozmawiamy z wieloma zawodnikami. Osobiście jeżdżę po turniejach o awans do 1 ligi i przyglądam się zawodnikom. Sporo czasu spędzam na rozmowach z menadżerami, z którymi miałem kontakt pracując w 1 lidze aby ustalić jakich zawodników potrzebujemy. Każdy trener chce zarabiać, ale jeśli drużyna nie będzie wygrywać to satysfakcji z tej pracy jest mało, więc najważniejsze dla mnie jest zbudowanie silnego zespołu. Siatkówka w Ropczycach powinna cieszyć jak dawniej.