kombatanci

Strzałem w tył głowy zabili porucznika z Zagorzyc

W spotkaniu i mszy św. w Rzeszowie uczestniczyli już nieliczni uczestnicy niepodległościowych organizacji WiN i AK. Z roku na rok śmierć zabiera kolejnych z nich, większość z byłych konspiratorów i żołnierzy to osoby w podeszłym wieku.

 

ZAGORZYCE♦ W ostatnią niedzielę w rzeszowskim kościele ojców Dominikanów kombatanci i mieszkańcy regionu modlili się za spokój dusz przywódców rzeszowskiego Oddziału Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, Władysława Koby, Leopolda Rząsy i Michała Zygo. Za działalność w WiN komunistyczny sąd skazał ich na karę śmierci, którą wykonano 31 stycznia 1949 roku.
Ich los dwa lata później podzielił porucznik Karol Chmiel, pochodzący z Zagorzyc, jeden z najważniejszych przywódców tej pokojowej, patriotycznej i antykomunistycznej organizacji.

 

Wspomnieli też o naszych

Rocznica stracenia rzeszowskich działaczy to okazja, by przypomnieć również porucznika z Zagorzyc, który razem z Ludwikiem Marszałkiem z Brzezin k. Ropczyc należał do najważniejszych przywódców WiN-u. Ich udziałem stała się powojenna dramatyczna historia polskich patriotów walczących o pełną niepodległość kraju.

Nazwiska obu pochodzących z naszego powiatu żołnierzy WiN-u pojawiły się podczas prezentacji, którą po mszy św. i złożeniu hołdu na grobie zamordowanych, na cmentarzu przy ul. Podkarpackiej w Rzeszowie, uczestnicy niedzielnej uroczystości obejrzeli w siedzibie Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność”. To okazja, by przypomnieć postać Karola Chmiela, dzisiaj patrona Gimnazjum w Zagorzycach Górnych.

 

Z Zagorzyc w świat

Por. rez. Karol Chmiel pseudonim „Katonowicz”, „Grom”, „Tadeusz”, przychodzi na świat 17 kwietnia 1911 roku w Zagorzycach jako syn Antoniego i Zofii z Charchutów. Tu kończy szkołę powszechną, a następnie podejmuje naukę w gimnazjum w Dębicy. Tam też zdaje maturę, i rozpoczyna studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

 

Zapisuje się i kończy też kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty przy 21DPG w Cieszynie, gdzie awansuje do stopnia plutonowego podchorążego Wojska Polskiego.

 

Wojna i walka

 

Karol Chmiel jest też działaczem Stronnictwa Ludowego. Gehennę przeżywa również jego rodzina. Żona, Irena Suchodolska, 6 stycznia 1940 r. tuż po urodzeniu drugiego syna Zbigniewa, umiera. Wiele wskazuje na to, że na tę śmierć miały wpływ dramatyczne przejścia wojenne.

 

W czasie II wojny światowej działa w Związku Wali Zbrojnej (od 8 stycznia 1940 r.) i w Armii Krajowej. Zostaje dowódcą plutonu AK w Zagorzycach, a od końca 1943 r. komendantem powiatowym Batalionów Chłopskich w Dębicy. Jest de facto jednym z ważniejszych organizatorów BCh, wiosną 1944 roku doprowadza do scalenia tej organizacji z AK (496 żołnierzy BCh staje się członkami Armii Krajowej).

 

Strzelają do niego swoi

Chłopak z Zagorzyc awansuje na II zastępcę komendanta obwodu AK w Dębicy. W czasie Akcji „Burza” walczy w II zgrupowaniu batalionowym dębickiego obwodu AK w rejonie Berdechów – Południk, jest członkiem sztabu pułku AK. To w tamtym czasie zostaje ciężko ranny. Zdobycznym samochodem jedzie drogą w okolicy Wielopola Skrzyńskiego, kiedy pomyłkowo ostrzeliwują go żołnierze lokalnej placówki ubezpieczenia AK.

 

Karol Chmiel z ciężkimi ranami trafia na leczenie w punkcie sanitarnym w Kamienicy Górnej, a następnie we dworze Łopuskich w Strzegocicach koło Pilzna, wreszcie jest leczony w Krakowie. Odzyskuje powoli zdrowie. W dniu 20 stycznia 1945r. przychodzi rozkaz o awansie na stopień porucznika rezerwy. Otwiera się kolejny rozdział w służbie Karola Chmiela.

 

Legalnie i w konspiracji

Po wojnie, w 1945 roku działa legalnie w Polskim Stronnictwie Ludowym. We wrześniu zostaje też członkiem tajnej organizacji Wolność i Niezawisłość. Jest łącznikiem między PSL-em, a WiN-em oraz oficerem do specjalnych zleceń Kierownictwa Obszaru Południowego WiN pod pseudonimem „Tadeusz”.

 

Razem z kolegami pisze „Memoriał do ONZ”, który w 1946 r. dociera na Zachód. Niestety, ONZ nie reaguje na wieści, że w Polsce więzi się patriotów, wywozi, a nawet morduje tych, którzy opowiadają się za pełną niepodległością.

 

ONZ nie chce słuchać

Karol Chmiel pisze w tym czasie również artykuły do gazetki Obszaru Południowego WiN zatytułowanej „Orzeł Biały”. W czerwcu 1946 r. kontaktuje się z prezesem PSL, wicepremierem Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej Stanisławem Mikołajczykiem. Uczestniczy w spotkaniach z urzędnikami Ambasady Amerykańskiej, pułkownikiem Walterem Pashley?em i Edwardem Yorkiem oraz z posłem belgijskim, Haroldem Eemanem.

 

W połowie 1947 roku, na polecenie Łukasza Cieplińskiego, opracowuje trzeci, kolejny „Memoriał do ONZ”. Jest już od stycznia 1947 roku członkiem kierownictwa IV Zarządu Głównego WiN, któremu przewodniczy podpułkownik Łukasz Ciepliński. Konspirator z Zagorzyc, jako doradca polityczny Prezesa WiN, jest zagrożony aresztowaniem, dlatego organizacja decyduje, że zostanie przerzucony na Zachód. Niestety, Urząd Bezpieczeństwa jest szybszy.

 

Socjalistyczna sprawiedliwość

Karol Chmiel 12 grudnia 1947 r. zostaje aresztowany przez krakowską bezpiekę, a następnie więziony na Mokotowie w Warszawie. Tam odizolowany od rodziny, przyjaciół, przez trzy długie lata jest poddawany okrutnemu śledztwu. Tragedię przeżywa jego rodzina. Synami Ireny, z domu Suchodolskiej, i Karola Chmielów zajmują się babcia i jej dwie córki – Janina i Ludmiła Suchodolskie.

 

Przez trzy lata nic o Karolu Chmielu nie wiedzą, żaden list nie dociera do adresata, a paczki żywnościowe wracają do nadawczyń. W końcu więzienie mokotowskie wysyła informację, by nie przysyłać paczek, ponieważ więzień Karol Chmiel nie może ich otrzymywać. Za karę.

 

Koniec tortur, czyli proces

Proces uwięzionego trwa od 5 do 14 października 1950 roku. Synom i najbliższej rodzinie władze pozwalają na widzenie z Karolem. Jego dwaj mali chłopcy stają na progu sali sądowej. Na ławie oskarżonych, przywódców IV Zarządu WiN jest ich ojciec.

 

To tam po raz ostatni Jerzy i Zbigniew widzą tatę. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazuje Karola Chmiela oraz 6 innych oskarżonych z kierownictwa IV Zarządu Głównego WiN na karę śmierci.

 

Nie ma łaski

 

Ówczesny Prezydent Bolesław Bierut nie korzysta z prawa łaski i utrzymuje w mocy wyrok podwójnej kary śmierci. Na jej wykonanie skazany oczekuje w więzieniu mokotowskim do 1 marca 1951 roku. W celi śmierci układa piosenkę śpiewaną na melodię „Czerwonych maków”.

 

Wyrok kat wykonuje w więzieniu o godzinie 20:15 strzałem w tył głowy, czyli w ten sam sposób, w jaki mordowano polskich oficerów w Katyniu. Miejsce pochówku porucznika rezerwy Karola Chmiela do dziś pozostaje tajemnicą.

 

Ten szczupły mężczyzna to Karol Chmiel z Zagorzyc. Do dzisiaj mieszkają tu jego krewni.

Spóźnione zaszczyty

 

Karola Chmiela wielokrotnie nagradzano, niestety, tylko raz za życia. Otrzymał wtedy Krzyż Walecznych za udział w Akcji „Burza”. Pozostałe zaszczyty przychodzą dopiero po śmierci; otrzymuje Krzyż Armii Krajowej i 4 – krotnie Medal Wojska Polskiego.

 

Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie, w dniu 17 września 1992 r. postanawia też, że por. rez. Karol Chmiel zostaje zrehabilitowany. Sędziowie piszą, że jego działalność, tak jak pozostałych skazanych z zarządu WiN, miała miejsce na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.

 

Patron gimnazjalistów

 

O poruczniku pamięta się w jego rodzinnej miejscowości. W 2000 roku Gimnazjum w Zagorzycach Górnych otrzymuje imię por. Karola Chmiela. Na ścianie szkoły, 4 września 2000 roku, zostaje poświęcona tablica upamiętniająca jej patrona.

Jan Flisak


Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Administratorzy i moderatorzy podejmą starania mające na celu usuwanie wszelkich uznawanych za obraźliwe materiałów jak najszybciej, jednakże nie jest możliwe przeczytanie każdej wiadomości. Zgadzasz się więc, że zawartość każdego wpisu na tej stronie wyraża poglądy i opinie jego autora a nie administratorów, moderatorów czy webmasterów (poza wiadomościami pisanymi przez nich) i nie ponoszą oni za te treści odpowiedzialności. Zgadzasz się nie pisać żadnych obraźliwych, obscenicznych, wulgarnych, oszczerczych, nienawistnych, zawierających groźby i innych materiałów, które mogą być sprzeczne z prawem. Złamanie tej zasady może być przyczyną natychmiastowego i trwałego usunięcia z listy użytkowników (wraz z powiadomieniem odpowiednich władz). Aby wspomóc te działania rejestrowane są adresy IP autorów. Przyjmujesz do wiadomości, że webmaster, administrator i moderatorzy tego forum mają prawo do usuwania, zmiany lub zamykania każdego wątku w każdej chwili jeśli zajdzie taka potrzeba. Jako użytkownik zgadzasz się, że wszystkie informacje, które wpiszesz będą przechowywane w bazie danych. Informacje te nie będą podawane bez twojej zgody żadnym osobom ani podmiotom trzecim, jednakże webmaster, administrator i moderatorzy nie będą obarczeni odpowiedzialnością za włamania hackerskie prowadzące do pozyskania tych danych.

12 + 2 =

Tygodnik Reporter Gazeta - Ropczyce, Sędziszów